Niecodzienna interwencja straży
Wczoraj po godz. 13:00 Straż Miejska w Sianowie została powiadomiona przez mieszkańców ul. Koszalińskiej, iż na drzewie w parku siedzi kot i nie potrafi z niego zejść. W parku strażnicy zastali grupkę dzieci i parę dorosłych osób. Wskazały one na drzewo, gdzie na dość dużej wysokości znajdował się wylękniony kot. Zachowanie zwierzęcia wskazywało na to iż próbuje zejść. Strażnicy rozpytali mieszkańców, których okna wychodzą bezpośrednio na wskazane drzewo. Okazało się, że kot przebywa już tam od kilku dni. Mieszkańcy widzieli jak najprawdopodobniej z pragnienia i głodu obgryzał korę z gałęzi. Telefonowali w tej sprawie parę razy do straży pożarnej w Koszalinie, jednak nikt nie przyjechał. Strażnicy miejscy ponownie więc skontaktowali się z PSP w Koszalinie przekazując zebrane informacje i zwrócili się z żądaniem udzielenia pomocy. Dyżurny PSP Koszalin podjął działania i skierował na miejsce zdarzenia podnośnik. W między czasie do akcji ratowania kota przyłączyła się grupa strażaków-ochotników z OSP w Sianowie. Strażnicy miejscy zabezpieczyli ruch pojazdów na ul. Koszalińskiej i po kilku minutach strażakowi udało się schwytać kota i bezpiecznie znieść z drzewa. Dzieci, które wraz z rodzicami zawiadomiły strażników - zaopiekowały się uratowanym kotkiem. Strażnicy natomiast znaleźli mu nowe lokum w przystani dla kotów na Osiedlu Słowackiego.