Na ratunek starszemu mężczyźnie.
W minioną środę wczesnym rankiem do Straży Miejskiej w Sianowie zadzwoniła zaniepokojona mieszkanka Sianowa informując, że coś niedobrego dzieje się z sąsiadem. Z jej relacji wynikało, że z mieszkania sąsiada dochodzą krzyki, wołania oraz słychać głośne ujadanie psa, który co chwilę wybiega na klatkę schodową. Strażnicy szybko udali się we wskazane miejsce. W progu mieszkania, na podłodze obok otwartych drzwi leżał starszy mężczyzna. Krzyczał, nie potrafił udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania, nie mógł wstać z podłogi. Jego stan wskazywał, że wymaga pilnej pomocy lekarskiej. Przy mężczyźnie biegał agresywny pies, który bronił dostępu do swojego właściciela. Natychmiast podjęto czynności zmierzające do udzielania starszemu panu pilnej pomocy medycznej. Strażnicy ustalili, że od pewnego czasu zamieszkuje on samotnie, jest ciężko chory i częściowo sparaliżowany. Przed przybyciem zespołu pogotowia ratunkowego strażnicy wykonali również czynności zmierzające do ustalenia najbliższej rodziny chorego mężczyzny, która przebywa poza Sianowem. W celu ułatwienia działań ratownikom medycznym zachodziła także konieczność zabezpieczenia agresywnego psa, który wciąż warował obok swojego pana. Zespół pogotowia ratunkowego przewiózł starszego mężczyznę do szpitala, gdyż zachodziła potrzeba natychmiastowego podjęcia leczenia. Do czasu przybycia członków rodziny chorego - strażnicy pozostali na miejscu zdarzenia zabezpieczając jego dobytek. Po przyjeździe córki poszkodowanego - przekazano jej mieszkanie i udzielono informacji oraz porady w sprawie dalszych działań niezbędnych do zapewniania opieki mieszkańcowi Sianowa.
Dzięki informacji od sąsiadki oraz sprawnemu działaniu strażników, choremu starszemu człowiekowi udzielono natychmiastowej pomocy i przekazano go pod opieką lekarską.